czasem zdarza się, że jestem sobie paskudnym pasożytem. czasem jest mi z tym źle, a czasem nie. potem myślę co powiedzieć i jak zrobić żeby pozbyć się mola w postaci żywiciela. bo skoro soki wyssane, to nie ma potrzeby męczyć się z tym dłużej. jak tak czasem pomślę sobie, że a nóż, a może potrzymać na więcej... że może, ale nie. tym razem na pewno nie. to ciche pryky, aczkolwiek na tyle głośne żeby go nie usłyszeć upewniło mnie tylko w przekonaniu, że ta bajka skończy się jeszcze zanim się zacznie.
♪♪ audioslave - i'm the highway.mp3