wtorek, 13 listopada 2007

jeśli wiatr nas nie przepędzi, jeśli nie zerwane więzi...

myślę o tym ramieniu jak o bezpiecznym lądzie, do którego zmierzam po wzburzonych falach dnia. i jest w tym wszystkim kosmiczna ironia losu. i jest w tym wszystkim nadzieja, wiara, spokój. jest i lęk...


--
nazwij mnie jak chcesz. zimną suką, oszustką czy kłamliwą dziwką... nazwij mnie jak chcesz, tylko daj tlen!


♪♪ happysad - jeśli nie rozjadą nas czołgi.mp3