Dziś będzie wyjątkowo krótko. Bo choć na studiach wesoło to mnie dziś nie do śmiechu. Nie tym razem.
Bo dziś było deszczowo i mgliście. Bo dziś była kawiarnia, slodka kawa z miodem, moj zapach, jego zapach, moj wzrok, jego wzrok, moje oczy, jego oczy, moj glos, jego glos. Bo dziś był cudowny uścisk... jedyny... ostatni. I był jego sweter, miękki. Bo dziś wszystko było po raz ostatni. Bo dziś był pożegnań czas. Był czas. I już nigdy, nigdy nie będzie Cie. I już nigdy, nigdy nie będzie mnie. Nie bę-dzie.
Tak, to chodzi o K. i nasze ostatnie spotkanie. Pożegnanie. W czwartek wraca do USA. Nie chce mi sie myslec, mowic... zyc. Był sobie sen. Był.
Ja już tęsknie... już... [chyba sie powtarzam...?]
Bo dziś było deszczowo i mgliście. Bo dziś była kawiarnia, slodka kawa z miodem, moj zapach, jego zapach, moj wzrok, jego wzrok, moje oczy, jego oczy, moj glos, jego glos. Bo dziś był cudowny uścisk... jedyny... ostatni. I był jego sweter, miękki. Bo dziś wszystko było po raz ostatni. Bo dziś był pożegnań czas. Był czas. I już nigdy, nigdy nie będzie Cie. I już nigdy, nigdy nie będzie mnie. Nie bę-dzie.
Tak, to chodzi o K. i nasze ostatnie spotkanie. Pożegnanie. W czwartek wraca do USA. Nie chce mi sie myslec, mowic... zyc. Był sobie sen. Był.
Ja już tęsknie... już... [chyba sie powtarzam...?]
♪♪ Incubus - I Miss You.mp3