Dnie są monotonne bardzo. Wloką się jeden po drugim, coraz dłuższe i dłuższe. Noce nieprzespane. Wcale niespecjalnie. Co dzień park i deszcz spadających liści, wieczne symfonie natury wygrywane między drzewami, wiatr i niepokój. Nie czuję się dobrze. Nie czuję się źle. Tragicznie, to chyba najodpowiedniejsze słowo. Zapału brak i motywacji. Zwyczajny brak życia w życiu.
I one coś kombinują, widziałam to dziś. Ślepa nie jestem, 3 lat też nie mam. Kombinują i oszukują. Oszukują i siebie nawzajem, i nas. Nas, bo nie mówią wszystkiego. A siebie, bo uważają, że oszukać nas udaje im się precyzyjnie. Ale widać. Nie lubię takich konspiracji, zwłaszcza wśród osób, które uważam za sprzymierzeńców. Ale nic nie szkodzi, przynajmniej teraz wiem, kto, w jakiej lidze gra.
♪♪ Ray Charles - Georgia on my mind.mp3
15. września - 15:06
Jestem potwornie głupia. Głupszej osoby od siebie nie znam. Naiwna też. Szlak jasny teraz mnie trafia. I wzruszam się byle czym. Wciąż tonę w tych własnych piwnych jeziorach porośniętych rzęsą. I oddałabym wszystko za adres apteki, w które sprzedali by mi wodę letejską.