Staram się żyć w zgodzie z tymi obrazami, które odwiedzają mnie często i częściej. I nawet je lubię. I one lubią mnie, bo za żadne skarby nie chcą mnie opuści. Obie wiemy, że nigdy się nie urealnią. Ale też obie wiemy, że ja ich potrzebuję, bo to taka namiastka życia. Potrzebuję jak tlenu do oddychania. One o tym wiedzą. Wiedzą, że mają nade mną przewagę i chcą ją wykorzystać uzależniając mnie od siebie. A ja się im oddaję bez reszty. Nawet nie próbuję z tym walczyć, bo i po co. Jeśli nie szkodzą to możemy jakoś wspólnie egzystować. O ile nie szkodzą... Bo przecież marzenie w kółko o tym samym może w końcu odbić się czkawką... Może, ale nie musi.
--
kiedy patrzę na swoje dawne błędy ortograficzne to aż mnie trzęsie. przesiew moich wypocin przez łorda był jednak dobrym pomysłem. (to tak trochę od czapy). i dobrze, żeś powrócił. :)
♪♪ Pidżama Porno - Do nieba wzięci.mp3