Znów pada śnieg. Później nogawki mokre, wszędzie pełno glinybłotnistej nawet w sercu. A bałwana za oknem zamordowano z premedytacją. I jak ja mam znów zaufać ludziom?
Bo koleś od w-fu leci sobie w kulki. No nie można tak. Nie i już. To niedozwolone żeby tak, a nie inaczej. Klucha w gardle i do przodu. /cotobędziectobędzie?/
Odezwal się Z. Nic więcej nie powiem, bo na razie to nic nie znaczy. I wcale, wcale to nic nie znaczy. Za duzo nadziei.
.paniepolejpanjeszczekolejeczke.
♪♪ K. Nosowska - Keskese.mp3