piątek, 2 grudnia 2005

próba sił

Nie wiem czemu ja to robię. Najchętniej pokazałabym obu, kto tu tak naprawdę rządzi. Że niby jestem taka mocarna, himen normalnie. Nie ma na mnie bata. Nie poddaje się głupiej sentymentalności. Mogę wszystko, a nawet jeszcze więcej. Tak do końca sama nie wiem, czemu, co i jak, ale wyobrażam sobie w głowie wielki znak STOP i ma nadzieję, że zadziała na wszystkie natręctwa myślowe.

A było tak zwyczajnie. Żadnych miłych wrażeń, żadnego podekscytowania. Tak spokojnie chłodno. Już wiem, na co pozwolić sobie nie mogę, wiem też, że zrobię wszystko, aby zachować siebie dla siebie. Cokolwiek to znaczy. Brak wewnętrznego rozcheśtania emocjonalnego naprawdę daje bezpieczeństwo. Bo tak jak jest, jest mi nieźle. Całkiem dobrze jest, całkiem dobrze...

//zakręciłam. już sama nie wiem co i jak. ale, ale, najważniejsze - nie rozczulać się, żyć dalej i dalej.


♪♪ Happysad - Zanim pójdę.mp3


5. grudnia, 19:08
Ja jush nie mam siły na naukę. Zwłaszcza jeśli chodzi o okres przedświąteczny i nudny materiał, którzy trzeba mi przyswoić. olaboga