poniedziałek, 6 czerwca 2005

ze skromnością jej do twarzy

Wzięłam sprawy tak jakby w swoje ręce. Na początku było coś jakby wewnętrzna euforia, a później spadek emocji, bo pewnie znów będzie inaczej niż ma być. Z resztą sam fakt, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego jak by było gdyby było po mojemu daje już sporo do myślenia. Cała nadzieja w panu Pe i jego umiejętnościach śledczych. Niegdyś darczyńcy sławnego i niebywale miękkiego misia. Szczerze wątpię w dodatni wynik zeznań osoby poddanej tym "torturom" przez P. No kurcze, no naprawdę chciałam mocno żeby się udało, no tak, że ja cie kręcę. Jasny gwint! /i takie tam./

Próbuję się uczyć, ale potrzebuję kompana jakiegoś. Nauka we dwoje znacznie lepiej mi idzie. Motywacje mam wtedy, chęci a i stukanie samo w sobie nie jest takie monotonne i przytłaczające. Trzeba będzie kogoś "przysposobić" sobie.

Teraz to ja jestem jedyna niezorientowana, co sprawia, że czuję się jak piąte koło u wozu. Zupełnie zbędny fafrocel. /kurdę balans./

A przed chwilą zadzwoniła Pani i powiedziała, że zostałam laureatką konkursu, a w czwartek rozdanie nagród jest. /no baa. no kto mógł inny jak nie ja? i niech żyje skromność po raz pierwszy!/ Ale powiedzieć nie chciała, które dokładnie miejsce zajęłam. Tym razem przejadę się na tę galę, w końcu nie mam daleko. I dziś dzień jest mój debiut ogólnopolski, a może i nie tylko. Bo w "Angorze" mnie druknęli, a gazeta to nie tylko w Polsce wychodzi. /no baa. no kto mógł inny jak nie ja? i niech żyje skromność po raz drugi!/




--
wciąż oczekuję na zmianę loginu. żeby nie było.


♪♪ Pidżama Porno - Egzystencjalny paw.mp3



2005-06-07; 21:12
Bo Spawuch już wie a ja nie. Bo pisał, że powie jak będe na gg. Że KIEDYŚ, a ja nie chcę KIEDYŚ. Ja chcę JUŻ, JUŻ, JUŻ...! /czuję jak chodza mi wszystkie mięście łydek i serce też wali. też. jak oszalałe. wali... jak złom. jasna cholera./