środa, 15 grudnia 2004

/bujawobłokach/

Wtorek zaliczmy do dni z cyklu: "smutne". Bo R. napisał poprawe kolkwium i nizgruchynizpietruchy wyparował z sali. Bo R. miał wypadek. Samochodowy, żeby nie było. Samochód ucierpiał, R. niewiele. I na kółku nie byłaś M., bo jakoś tak mdle, smutno i ponuro.

A dziś A. wzięła sprawy w swoje ręce. Rozmawiała o tym i o tamtym z bujnowłosym. /w damskim kiblu żeby nie było. i zostali nakryci przez inną A. jołjoł./ To dobrze i źle. Dobrze, bo może mi sie coś rozjaśni(?) Źle, bo ta pinda nic mi powiedzieć nie chce! Tylko, że mam się nie bać, że zaufać. I że on szczerze, ale to tak szybko nie będzie. A ja i tak się boje. Za mało wiem, zbyt dużo czuje. I ten wzrok. Zachować cokolwiek się wydrzy.

Teraz prosze mi wybaczyć pływam w marzeniach i nie chce wychodzić na brzeg.

♪♪ Brian Adams - I'll Be Right Here Waiting.mp3